
Od kilku lat osiedla zamknięte zyskują w naszym kraju na popularności. Trudno jednoznacznie stwierdzić czy jest to wynikiem mody, czy raczej wymogiem czasów w których żyjemy. Z całą pewnością dom powinien być przestrzenią gdzie czujemy się bezpiecznie. Często bowiem na własne M przeznaczamy oszczędności życia, zaciągamy kredyty na wiele lat. Jest jednak coś jeszcze ważniejszego – dom to miejsce gdzie wychowujemy nasze dzieci, miejsce gdzie mieszkają osoby które są nam najbliższe.
Deweloperzy coraz częściej realizują inwestycje zamknięte, tłumacząc, że odpowiadają w ten sposób na potrzeby potencjalnych kupców. Standardem są zatem osiedla ogrodzone płotem czy murem. Nikogo dziś nie dziwi szlaban czy kamery umieszczone przy wejściu do każdej klatki schodowej. Takie rozwiązania mają z całą pewnością swoje plusy, m.in. ryzyko włamania czy kradzieży samochodu jest zredukowane do minimum. – Ogrodzony i monitorowany teren zapewnia mieszkańcom inwestycji spokój i poczucie komfortu, a jej kameralna skala pozwala z kolei uniknąć wrażenia izolowanego getta. Wideo domofony czy monitoring powodują, że ludzie czują się bezpiecznie, a na teren posesji nie dostanie się nikt niepowołany – tłumaczy Jacek Cenkiel.
Trudno nie zgodzić się z powyższymi argumentami. Nie możemy jednak zapomnieć, że domy czy osiedla są przede wszystkim dla ludzi i istotne jest aby to oni czuli się swobodnie w miejscu zamieszkania. Wpisywanie na każdym kroku kodu PIN, podawanie haseł i przeciąganie kart magnetycznych z całą pewnością to wyklucza. Ponadto jak zauważają socjolodzy i psycholodzy dzielenie przestrzeni miejskiej powoduje osłabienie więzi międzyludzkich. Coraz częściej jesteśmy anonimowi, nie tylko nie znamy najbliższej okolicy, ale także sąsiadów, którzy mieszkają obok nas. Tworzenie małych miasteczek w dużych miastach może powodować poczucie osamotnienia i pustki. - Najważniejsze jest aby mieszkańcy czuli się nie tylko bezpiecznie, ale i swobodnie i naturalnie. Naszą ideą jest stworzenie osiedla na kształt wspólnoty, gdzie mieszkańcy mogą spędzać wolny czas spacerując czy bawiąc się z dziećmi na placu zabaw – mówi Tomasz Wnuk z firmy deweloperskiej. Firma zainstalowała kamery na budowanym osiedlu, a jego teren został opłotowany. - Poczucie bezpieczeństwa rozumiemy w innych kategoriach. Na terenie naszej inwestycji mieszkają głównie małżeństwa z małymi dziećmi. Dlatego oprócz monitoringu zadbaliśmy również o infrastrukturę osiedla – dróżki spacerowe, przejścia dla pieszych czy znaki – tak zwane „sierżanty”.
Spór między zwolennikami i przeciwnikami osiedli zamkniętych pozostaje bez rozstrzygnięcia. Debata toczy się często o samo ogrodzenie, tymczasem najważniejsze jest to, co jest za nim. – Mur nie powinien służyć izolacji i budowaniu barier między ludźmi, ale bezpieczeństwu. Za nim powinniśmy również znaleźć ciekawą architekturę, tereny zielone, place zabaw dla dzieci czy inne udogodnienia dla mieszkańców – zauważa Michał Małaszyński z firmy PBG Dom. - Nasza nowa inwestycja Quadro House zrealizowana zostanie w formie osiedla zamkniętego z monitoringiem i całodobową ochroną, z całą pewnością dołożymy wszelkich starań by zapewnić przyszłym mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa i maksimum komfortu – dodaje.
Decydując się na zamieszkanie na terenie osiedla zamkniętego powinniśmy zatem rozważyć wszystkie jego plusy i minusy oraz nasze osobiste preferencje. Wybór nie jest jednak tak radykalny jakby się mogło wydawać. Wielu deweloperów oferuje bowiem rozwiązania zapewniające nam bezpieczeństwo bez uszczerbku dla naszego poczucia komfortu i swobody.
|
Czy pomalować wszystkie ściany na ten sam kolor?
|
|
Zimą bardzo często zdarza się, że nasze okna są zaparowane.
|
|
Ekspert radzi, jak zabezpieczyć mieszkanie przed malowaniem?
|