Przy w miarę stabilnym popycie, na rynek wprowadzono sporo nowych inwestycji, zwiększyła się także liczba przyznawanych kredytów. Daleko jednak do pełnego optymizmu.
Rok 2011, a zwłaszcza jego pierwsza połowa była korzystniejsza dla branży deweloperskiej w porównaniu z rokiem poprzednim.
Druga połowa 2011 roku to kilka bardzo ważnych zmian - Gdy stawki cen za mkw. programu Rodzina na Swoim były na poziomie cen rynkowych, sprzedaż jak i zainteresowanie naszą ofertą było na poziomie poprzedniego, udanego roku. Natomiast po zmianach rynek stał się martwy i do dnia dzisiejszego nie może się ożywić - mówi Tomasz Wnuk, dyrektor ds. handlowych Kalbud Deweloper. Pani Dorota Pallach, wiceprezes spółki Twoje M dodaje: Ten rok możemy ocenić bardzo dobrze. W zasadzie nie odczuliśmy żadnych oznak kryzysu i wiemy, że możemy z powodzeniem realizować kolejne inwestycje.
Nie wszystkim jednak szło dobrze. W 2011 roku najwięcej kłopotów mieli deweloperzy, którzy postawili na tzw. segment o podwyższonym standardzie, często w kiepskiej lokalizacji. Mieszkania tego typu okazały się zbyt drogie na obecne możliwości finansowe Polaków. Dlatego tutaj upusty były największe. Z kolei deweloperzy, których inwestycje obejmowały segment popularny, decydowali się jedynie na niewielkie obniżki lub w ogóle nie dawali rabatów cenowych. W minionym roku dalej mocno rozwijały się tzw. usługi posprzedażowe, tak ważne w budowaniu wizerunku i dobrych relacji z klientami.
Od pewnego czasu potencjalnych klientów od podejmowania decyzji inwestycyjnych odstrasza obawa przed drugą falą kryzysu. Było to zauważalne zwłaszcza w drugiej połowie 2011 roku. - Klienci są znacznie bardziej rozważni. Zależy im na inwestycjach z gotowymi już mieszkaniami. Deweloperzy natomiast też rozważnie inwestują, rezygnując z budów, które niosą za sobą duże ryzyko utraty stabilności finansowej firmy - wskazuje Dorota Pallach. Kupno mieszkań już gotowych to zresztą trend zauważalny u większości deweloperów. - Klienci nie chcą już kupować wizji, ale rzeczywistość, czyli dopóki nie dotknę i nie zobaczę, to nie kupuję - mówi Tomasz Wnuk. Taka zależność wystąpiła nie tylko w kontekście mieszkań w budynkach wielorodzinnych, ale także dotyczyła zabudowy bliźniaczej, szeregowej czy domów jednorodzinnych. - O ile we wcześniejszym okresie klienci nabywali domy, których budowa dopiero ruszała, to teraz kupują nieruchomości gotowe lub na ostatnim etapie realizacji - mówi Paweł Grzegorczyk, specjalista ds. marketingu Przedsiębiorstwa A. Grzegorczyk.
Prognozowanie na 2012 rok to trudne zadanie. Z jednej strony, zgodnie z rządowymi zapowiedziami definitywnie zakończy się program Rodzina na Swoim, wdrożone zostaną także przepisy znowelizowanej rekomendacji S. Z drugiej strony należy zaznaczyć, że najatrakcyjniejsze inwestycje, solidnie wykonane nie musiały i nadal nie muszą obawiać się braku chętnych. Pamiętajmy także, że kredyt hipoteczny jest jednym z filarów strategii banków, dlatego zawsze będą one się starały zapewnić dobrą, konkurencyjną ofertę.
Źródło: Redakcja TerazDom.info

|
Galeria Dębiec, która powstanie przy ulicy 28 Czerwca 1956 r. na poznańskim Dębcu, zapewni mieszkańcom dzielnicy nową jakość codziennych zakupów.
|
|
Centrum miasta nie zawsze oznacza najlepszÄ… lokalizacjÄ™ dla biura.
|
|
Zakup mieszkania to jedna z najważniejszych i najbardziej kosztownych inwestycji w życiu.
|
|
Kilka obrazków na ścianie, zdjęcia w ramkach, a nawet same ramki... i już jest przytulniej.
|
|
Czy taki blat na ścianie jest dobrym pomysłem?
|
|
Czy do łazienki można wstawić meble drewniane? Muszą być specjalnie zabezpieczone? Jak o nie dbać?
|